Inwazja Ojców

Z okazji Dnia Ojca w niedzielę 23.06.2019 Moja Fundacja poprzez stronę internetową zaprosiła wszystkich ojców wraz z rodzinami na specjalne wydarzenie na Górze Szybowcowej. Znaczna większość uczestników imprezy już o godz. 11.00 wyruszyła spod Leroy Merlin w kierunku Jeleniogórskiego Aeroklubu całkiem sporą grupą na długi rodzinny spacer. Na szczycie czekała na wędrowców dobrze przygotowana zabawa. Po przybyciu na miejsce każdy z tatusiów otrzymywał pamiątkowy medal, a dzieci drobne upominki. Niejedno z nich z dumą nosiło na szyi ojcowski medal.


P1260767


Dużo radości dzieciom sprawiały warsztaty modelarskie, gdzie można było przy pomocy rodziców stworzyć własny samolot i puszczać go w powietrze. Najmłodsi natomiast z zachwytem śledzili mydlane bańki, które z zapałem tworzyło ich starsze rodzeństwo. Największym powodzeniem cieszyła się loteria. Wygrywał każdy los. Rodzinnie tańczono w rytm dziecięco – młodzieżowych przebojów.

Pani Paulina, mieszkanka Zabobrza w trzecim miesiącu ciąży, przeszła całą trasę około 6 km z czwórką dzieci, mężem i ojcem.

– Jeszcze pracuję, ale już niedługo pójdę na zwolnienie. Nogi bardzo puchną. Mąż opiekuje się dziećmi, gdy jestem w pracy. Tato bardzo wspomaga. Przyszliśmy dzisiaj rodzinnie, ponieważ piękna pogoda, a do tego to taki wyjątkowy dzień, no i chcemy wesprzeć domy dziecka – podzielić się z innymi, którym brak prawdziwej rodziny – wyznała szczerze.


P1260649


Dwie córeczki pani Marty z dumą przeszły całą trasę ze swoim tatą. Ona z najmłodszą przyjechała na górę specjalnym autobusem.

– Z wózkiem ciężko się idzie. A chciałam tu dzisiaj być z całą rodziną. Lubię długie spacery, ale dzisiejsza trasa z takim maluchem to dla mnie zbyt duże wyzwanie – stwierdziła z uśmiechem mieszkanka centrum.

W niedzielnym wydarzeniu wsparły Moją Fundację inne instytucje. Dochód z imprezy zostanie przeznaczony na 4 okoliczne Domy Dziecka. To był również jeden z głównych powodów, dlaczego tak licznie jeleniogórzanie zdecydowali się wyruszyć na Górę Jeżowską i tam spędzić rodzinnie niedzielę. Jakkolwiek obchodzono wspólnie Dzień Ojca, to jednak największą frajdę miały przede wszystkim najmłodsi bawiący się chętnie zarówno ze swoim rodzeństwem jak i z nowopoznanymi koleżankami i kolegami. Zasłużoną chwilę wytchnienia mieli też rodzice, którzy podziwiali piękne widoki ze szczytu, niejednokrotnie pochylając się nad najmłodszą śpiącą pociechą w wózeczku.

portalik24.pl
Czytaj cały artykuł