Dwa książkomaty w Książnicy Karkonoskiej

ksiazkomat2Zdjęcie pogladowe– W Jeleniej Górze, a precyzyjnie – w Książnicy Karkonoskiej – mamy dwa książkomaty – informuje Jerzy Łużniak, Prezydent Miasta Jeleniej Góry. – W odróżnieniu od popularnej tzw. wrzutni, umożliwiającej zwrot książek po godzinach pracy Książnicy, książkomaty są mniej eksploatowane, aczkolwiek widzimy ich (powoli) rosnącą popularność.

– Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka – wyjaśniają bibliotekarze – główną zapewne taka, że z książkomatów może korzystać czytelnik mający wszystkie sprawy wobec nas uregulowane. To znaczy posiadający przy sobie kartkę biblioteczną, niezalegający ze zwrotem książek, poruszający się swobodnie w cyfrowej rzeczywistości. Wtedy sprawa jest prosta, chociaż tylko pod warunkiem, że ktoś lubi bezosobową obsługę. Z obserwacji wynika, że bardzo wielu gości Książnicy przedkłada jednak ponad tę formę kontakt z bibliotekarzem, do którego ma zaufanie, którego można dopytać, więc znaczenie książkomatów jest w naszych warunkach nadal jednak marginesem. Nie wykluczam jednak, że w warunkach bibliotek uczelnianych takie rozwiązanie sprawdza się powszechniej – takie zresztą do nas dochodzą sygnały.

– Ale Książnica jest nie tylko „wypożyczalnią książek” – mówią pracownicy. – Ta funkcja, aczkolwiek podstawowa w dalszym ciągu, jest już tylko jedną z wielu, bo u nas organizowane są liczne wystawy, fotograficzne, plastyczne i każdego innego rodzaju. Tu przychodzi wielu ludzi po prostu poczytać prasę, tutaj odbywają się konferencje na rozmaite tematy, spotkania z autorami książek. Sala konferencyjna Książnicy gości też choćby spotkania z rzecznikami konsumentów (miejskim i powiatowym), którzy zapoznają zainteresowanych mieszkańców z zagrożeniami, jaki niesie rynek i wolny handel.. Oczywiście – możliwość nieodpłatnego korzystania z komputerów jest już tak oczywista, że nawet o niej nie wspominamy. A o tym, że w obiekcie, w okresie ustalonych dyżurów prawnicy udzielają bezpłatnych porad, to już od kilku lat jest sprawa, z którą wszyscy się oswoili.

*

Zespół Szkół Rzemiosł Artystycznych, a właściwie jedna z części tego Zespołu, to znaczy Liceum Plastyczne, przygotowuje się do obchodów 40-lecia istnienia. – Główne obchody, do których przygotowujemy się bardzo starannie zaplanowane zostały na wrzesień, a precyzyjnie – na koniec września – usłyszeliśmy w Dyrekcji ZSRzA – ale pierwsze akcenty widoczne będą już przed wakacjami. M.in. planujemy, że w BWA zorganizujemy wystawę prac uczniów i absolwentów. Nie chcę zdradzać niespodzianek, ale mam nadzieję, że (także przed wakacjami) mieszkańcy Jeleniej Góry i turyści będą mieli okazję zobaczyć, że współczesna szkoła i jej uczniowie oraz pedagodzy nawiązują do najświetniejszych tradycji tej placówki, także tych przedwojennych. Myślę o tym, że właśnie dawna Szkoła Snycerska uczestniczyła w procesie upiększania miasta (m.in. balustrady schodów w głównym budynku Ratusza zdobione rzeźbionymi scenkami z opowieści o Liczyrzepie to dzieło uczniów i jednego z nauczycieli) i my też jesteśmy zainteresowani taką pracą. Jestem przekonana, że nasze pomysły na atrakcyjne zdobienie Jeleniej Góry zostaną przez mieszkańców zaakceptowane. O szczegółach – kiedy już będzie się zbliżał termin realizacji.

– Jestem pod dobrym wrażeniem działań tego Zespołu Szkół – powiedział Jerzy Łużniak – i myślę, że ta placówka ma ogromne możliwości by z jednej strony promować miasto, a z drugiej – samą siebie, by przyciągnąć (nie tylko z Dolnego Śląska) grupę najzdolniejszych kandydatów na uczniów.

portalik24.pl
Czytaj cały artykuł