Dali radę

IMG 0019To był jeden z najpotężniejszych ataków zimy w ostatnich latach. Przez Dolny Śląsk przechodził rozległy niż „Pirmin”. W ciągu dwunastu godzin pługo-solarki MPG przejechały 930 km. Z bazy przy ul. Wolności wyjeżdżały 27 razy, zużywając na ulicach około 120 ton soli.

– Pracowałem 12 godzin – mów Daniel Barnowski. – Nie było łatwo. Musiałem być cały czas skoncentrowany. MNie mogłem sobie pozwolić nawet na chwilkę luzu.

Kierowca odśnieżał centrum Jeleniej Góry- Al. Jana Pawła II i Al. Solidarności, ul: Sobieskiego, Bankową, Wolności, Spółdzielczą i Lubańską. Mówi, że ma przeświadczenie, iż część aut, która miała problemy z przejechaniem ronda Majewskiego posiadała jeszcze… letnie opony.

– Dzisiaj były naprawdę trudne warunki – mówi dyspozytor MPGK, Andrzej Jamróz. – Śnieg zaczął sypać około 4.00, potem przeszedł w śnieg z deszczem i tak było do nocy. Najgorsze warunki panowały, jak zwykle, w Jagniątkowie. Odebrałem też około 50 telefonów od jeleniogórzan, którzy prosili, by nasze służby przyjechały odśnieżyć ich ulice. Robiliśmy, co mogliśmy.

O tym, jak bardzo kierowcy starali się w pracy najlepiej świadczy to, że jeden z pługów został „ściągnięty” przez śnieg do rowu i musiał wyciągać go z niego ciągnik.

– Za bardzo chcieliśmy pomóc mieszkańcom ul. Dziwiszowskiej – przyznaje kierowca. – Drogę staraliśmy się odśnieżyć na całej szerokości, auto zaczepiło o tablicę z napisem „Jelenia Góra” i lekko zjechało do rowu.

Po godz. 20.00 do pracy przyszła druga zmiana kierowców. Odśnieżać będzie miasto przez całą noc. O godz. 4.00 na przejściach dla pieszych pojawią się kolejni pracownicy MPGK – ręcznie i przy pomocy niewielkiego sprzętu zmechanizowanego zadbają o to, by przejścia przez jezdnię nie były śliskie. W sumie przy odśnieżaniu Jeleniej Góry gdy trzeba, pracuje około 50 osób.


 

{djmedia 766}


portalik24.pl
Czytaj cały artykuł