Prawdziwy Renifer, prawdziwy Mikołaj a to wszystko w…

Zapewne przygotowania i porządki przedświąteczne jak również brzydka pogoda oraz przelotne, uciążliwe deszcze skutecznie odstraszyły znaczną część mieszkańców Bolesławca przed wspólnym świętowaniem na miejskim rynku. Jednak ci, którzy w piątek 21.12.2018 dodarli do centrum na pewno się nie rozczarowali.


DSC 2183

Po raz pierwszy Bolesławiecka Gwiazdka Życzliwości mogła poszczycić się niecodziennym gościem. O godz. 14.00, nieopodal sceny, pojawiła się zagroda świętego Mikołaja z żywym reniferem, który od razu podbił serca nie tylko najmłodszych uczestników piątkowej imprezy. Nie brakowało chętnych do pamiątkowych zdjęć i wrzucanych na kilkanaście godzin do sieci selfie. Na kiermaszu świątecznym można było zaopatrzyć się w domowej roboty potrawy, ciasta oraz ozdoby choinkowe. Popołudniowy program artystyczny rozpoczęło widowisko ludowe „Król Herod” w wykonaniu pracowni teatralnej BOK – MCC, „hallo Grupa”.


DSC 2499


Z dużym zainteresowaniem mieszkańcy Bolesławca śledzili także występy lokalnych artystów, rozśpiewanych zuchów oraz amerykańsko – polskiego zespołu, w którym przeważali żołnierze USArmy. Nastrojowe kolędy Chóru Stowarzyszenia Reemigrantów z Bośni, ich Potomków oraz Przyjaciół, ZHP Bolesławiec oraz uczestników pracowni muzycznej BOK – MCC wraz z przedstawicielami US ARMY przyciągały pod scenę zarówno całe rodziny jak i osoby starsze oraz młodzież. Przedszkolaki i ich rodzice z podekscytowaniem oczekiwali rozstrzygnięcia konkursu na najpiękniejszą Szopkę Bożonarodzeniową. Pokonkursową wystawę można było podziwiać w holu Ratusza.

Tradycją Gwiazdki Życzliwości stało się oficjalne Przekazywanie Światełka Betlejemskiego przez ZHP Bolesławiec oraz świąteczne spotkanie mieszkańców z Prezydentem – składanie życzeń i dzielenie się opłatkiem. Ten punkt programu zaplanowano na godz. 17.00. Jednak nie wszyscy dotrwali do tej chwili. Niektórzy rodzice z małymi dziećmi zdecydowali się opuścić centrum zaraz po zapadnięciu zmroku, tak jak to z żalem zrobiła pani Natalia, gdy córeczka zaczęła się skarżyć, że jest jej po prostu zimno. Trzeba jednak przyznać, że organizatorzy zadbali o komfort uczestników imprezy. W samym centrum można się bowiem było ogrzać przy radośnie tryskającym ogniu w specjalnym koksowniku.

portalik24.pl
Czytaj cały artykuł