Spotkanie „Góry bez Górali” z Przemysławem Wiaterem

Nie wykształciła się do dziś w Karkonoszach nasza własna, lokalna tradycja, folklor czy gwara. Nie ma czegoś takiego, jak karkonoski strój regionalny, potrawy czy autentycznie rodzime zespoły tańca, bo nie są według mnie nimi, przy całej sympatii dla tradycji Kresów, sudeckie Poleszuki; czy Podlasianki;. Symbolem gór naszych nie są przywożone spod Tatr w przepastnych bagażnikach kursowych autobusów PKS o(!)scypki, góralskie kapelusze, ciupagi czy architektura stylizowana usilnie na podhalańską, że nie wspomnę o wszechobecnej, tandeciarskiej chińszczyźnie.

szklarskaporeba.pl
Czytaj cały artykuł