Aborcja zabija nienarodzone dzieci – pikieta pod jeleniogórskim szpitalem

To już druga taka antyaborcyjna pikieta przed Wojewódzkim Centrum Szpitalnym Kotliny Jeleniogórskiej. Pierwsza, pod hasłem “Aborcja Zabija”, miała miejsce ponad półtora roku temu 5.12.2017.

JAN 3365

W poniedziałek 24.07.2017 kilku wolontariuszy ponownie spotkało się przed szpitalem, żeby zwracać uwagę przechodniów na problem zabijania nienarodzonych dzieci.Uczestnicy stali z drastycznym banerem przedstawiającym martwe dziecko zaraz po aborcji, manifestując w ten sposób, że konieczna jest zmiana nadal obowiązującej ustawy zezwalającej na zabijanie bezbronnych ludzi.

– Ta pikieta jest w obronie życia i takich odbywa się sporo przed szpitalami. Szpital jest po to, żeby leczyć, a nie zabijać. To jest dziecko w brzuchu mamy. Ono też ma prawo żyć. To jest ludzki odruch, żeby bronić tych, którzy sami bronić się nie mogą – oświadczyła jedna z uczestniczek małego zgromadzenia wskazując na baner.

JAN 3366

Pikieta nie cieszyła się zbytnim zainteresowaniem wychodzących i wchodzących do szpitala osób.

– Nie podobają mi się próby ingerencji z czyjejkolwiek strony w tym temacie. Aborcja to trudny temat, ale narzucanie komukolwiek na siłę swojego zdania w rażący sposób godzi w godność jednostki. Jestem chora i ciąża byłaby poważnym zagrożeniem dla mojego zdrowia. Lekarze odmawiają mi podwiązania jajowodów, nad czym ubolewam. Może jestem egoistką, ale gdyby moje życie było w ewidentny sposób zagrożone, to nie wahałabym się usunąć ciąży, gdyby tylko to mogło uchronić mnie przed śmiercią. W imię ideałów, ratować życie dziecka kosztem jego matki, gdy ta nie chce umierać? Nikt mnie nie przekona, że to humanitarne i słuszne.– oświadczyła młoda 29 – letnia kobieta, mieszkanka Zabobrza, która jako jedyna zdecydowała się w sposób obszerniejszy wypowiedzieć w tym temacie i oficjalnie wyrazić swoje negatywne zdanie na temat demonstrujących osób,

Większość obserwujących nie chciała wchodzić w ten temat. Jedna ze starszych pań nie próbowała jednak ukryć dezaprobaty.

– Decydować powinna przede wszystkim kobieta z uwzględnieniem opinii partnera, jeżeli takowego posiada. Takie ostentacyjne manifestowanie swojego zdania przed szpitalem uważam za niesmaczne. Jeżeli ci ludzie nie mają nic do roboty, to niech zajmą się tymi dziećmi, które nie mają normalnych domów czy cierpią na chorobę sierocą. A takich sierot społecznych, proszę mi wierzyć, jest niestety naprawdę sporo – stwierdziła z pełnym przekonaniem jeleniogórzanka.

Demonstracja nie trwała długo. Po interwencji policji manifestujący spokojnie rozeszli się do domów.

Zobacz też: Aborcja Zabija – “pikieta” pod jeleniogórskim szpitalem 2015r

portalik24.pl
Czytaj cały artykuł