Tłumnie w schronisku dla małych zwierząt

Tłumnie w schronisku dla małych zwierząt – By pomagać zwierzętom do schroniska przychodzę od dwóch lat – mówi Maksymilian Lizoń, uczeń Gimnazjum nr 1 – Cieszę się, że mogę to robić i że mają one tutaj dobre warunki. – A ja kocham psy – wtrąca Magda Miśtak z tej samej szkoły. – Pomaganie zwierzętom to dla mnie przyjemność.

20170624 110543

– Razem z uczniami przychodzimy do schroniska przeciętnie dwa razy w miesiącu, zazwyczaj w soboty lub niedziele i nigdy o swoim przyjściu nie uprzedzamy – dodaje Anna Franczak, nauczycielka z Gimnazjum nr 1. – Pieski i kotki są dopilnowane, pracownicy troszczą się o nie na tyle, na ile mogą. Wiadomo jednak, że jest ich niewielu i nie są w stanie dać miłości wszystkim zwierzętom, dlatego jesteśmy my.

Zorganizowanie dnia otwartego w Schronisku dla małych zwierząt okazało się strzałem w dziesiątkę. Z zaproszenia do zwiedzenia schroniska skorzystało wielu jeleniogórzan. Przychodzili całymi rodzinami, a młodzież w małych grupkach. Zabierali na spacer psy, bawili się z kotami, rozmawiali z pracownikami oraz lekarzami weterynarii. Niektórzy przyszli ze swoimi pupilami po poradę lekarską, która była świadczona bezpłatnie.

– Zwierzęta nigdy nie będą miały tutaj tak jak w domu, choć wiele z nich ma u nas znacznie lepiej niż miało zanim do nas trafiło – mówi Elwira Wikłacz – Basanowicz – Dla mnie wyznacznikiem tego, jak zwierze czuje się w danych warunkach jest to, jak się ono zachowuje. Codziennie widzę uśmiechnięte mordki i machające ogonki, a to znaczy, że jest im dobrze.


{gallery}artykuly/2017/schronisko_dmz/festyn{/gallery}

portalik24.pl
Czytaj cały artykuł