Podniesienie zasiłków dla bezrobotnych… dla Jeleniej Góry ma marginalne znaczenie

kasaCoraz więcej kontrowersji ujawnia się po ogłoszeniu przez Premier RP, że zostaną zdecydowanie podniesione zasiłki dla bezrobotnych. W przypadku samej Jeleniej Góry sprawa ta ma marginalne znaczenie, skoro wskaźnik bezrobocia już dawno oscyluje wokół 4,5%, więc w praktyce to zjawisko zanika, a program „500+” dodatkowo zasila wiele rodzin, do tego stopnia, że rezygnują z innych zasiłków. Z innych bowiem trzeba się rozliczyć przed MOPS, a z pieniędzy tego programu – nie.

– Dwa aspekty tego zjawiska są groźne, aczkolwiek nie w bieżącej praktyce, a w dłuższej perspektywie. Po pierwsze – osoby korzystające z tego programu, a rezygnujące z pracy („bo się nie opłaca”) pozbawiają się w sporym stopniu praw emerytalnych, więc za kilkanaście lat mogą mieć ogromne problemy finansowe. Po drugie (a to już ma wymiar ogólnospołeczny) – pojawia się w Polsce zjawisko „bezrobocia pokoleniowego”, to znaczy nie pracują rodzice, ale też nie chcą pracować ich dorosłe dzieci i powstaje rodzaj kasty ludzi, dla których praca jest pojęciem abstrakcyjnym, ale ich aspiracje są nie mniejsze, niż tych, którzy na swoje potrzeby zarabiają sami. To rodzi frustracje oraz potęguje roszczeniowość i u jednych, i u drugich.

– W krajach – podkreślają analitycy – mających skuteczny system pomocy socjalnej, sytuacja jest odmienna. Zasiłki rozmaitego rodzaju kierowane są do tych, którzy idą do pracy, nawet niskopłatnej i są one rodzajem premii za ich wysiłek. U nas – tymczasem – zasiłki zniechęcają do podjęcia pracy, co w dłuższym okresie grozi komplikacjami społecznymi i finansowymi.

portalik24.pl
Czytaj cały artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *