Błędne koło na Dworze Czarne

Oto jak wygląda sytuacja Dworu Czarne na początku października 2016 r.
Pod względem prawnym, po serii posunięć w celu jego przewłaszczenia a naprawdę dla spieniężenia, jest to celowo tworzona sytuacja mętnej wody. Wg geodezyjnego rejestru nieruchomości Dwór jest własnością prywatnej spółki „Social Mind”, ale wg księgi wieczystej (KW JG1J/00053031/0) właścicielem jest Fundacja Emmaus Compati, z tym że jest tam sądowy wpis ostrzegający o tej rozbieżności. Na szczęście, bo to blokada na drodze kolejnej próby jego sprzedaży. Obydwa podmioty właścicielskie mają ten sam (wrocławski) adres i należą do tego samego kręgu osób. M.in. objętych prawomocnym wyrokiem z dn. 19.03.15 za działanie na szkodę organizacji, którą kierowali, czyli Fundacji Kultury Ekologicznej. Jako szkodę główną, najbardziej wymierną sąd uznał wyprowadzenie z Fundacji głównego składnika jej majątku. Czyli właśnie Dworu, którego wartość wyszacowano między 6,3 a 6,9 mln zł.
W ostatnich tygodniach nastąpił w tej sprawie pewien zwrot.
W ratuszu pojawił się prokurent spółki „Social Mind” zgłaszając prezydentowi Jeleniej Góry gotowość przekazania Dworu Czarne Miastu, ale jako „darowizny obciążliwej” (tak uroczo się to nazywa). Oddamy Dwór, ale zapłaćcie. Trąci to bezczelnością. Dwór przez 337 lat był własnością Miasta i teraz może do niego wrócić ale nie „za frico”. Według naszej wiedzy, Miasto na tę propozycję odpowiedziało że owszem, może Dwór przejąć, ale nie ma mowy o jakiejkolwiek odpłatności. To że stał się on przedmiotem kryminalnych kombinacji, nie może prowadzić do wzbogacenia się na nim przez niegodziwców. A oni, choć widzą że zapędzili się w ślepą uliczkę, nadal do tego dążą.
Niezależnie od tego w sprawie Dworu Czarne trwają dwa postępowania prokuratorskie.
1. Pierwsze – z powiadomienia złożonego przez delegaturę Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o łamaniu przez jego właścicieli ustawy z roku 2003 o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami,
2. Drugie – z inicjatywy prokurator Marii Dziedzic z Prokuratury Okręgowej-, która przygotowała pozew cywilny o unieważnienie umów, na mocy których nastąpiło dwukrotne przewłaszczenie Dworu. Na koniec września pozew ten jeszcze do sądu nie trafił.
A zatem : co dalej z Dworem Czarne?
O tym, przy tylu jeszcze niewiadomych, dziś można tylko luźno dywagować. Trudno niestety wykluczyć „czarne scenariusze”. Choćby taki, że finalne uregulowania własnościowo-prawne nie nastąpią szybko i że trwający już od ponad 4 lat (!) zastój pociągnie się przez kilka lat kolejnych. Pomijając straty społeczne (zabytek pozbawiony funkcji, zamknięty na głucho, niedostępny dla turystów…) byłoby to przede wszystkim zabójcze dla niego samego. Opieka właścicielska jest dokładnie zerowa i już rzucają się w oczy ślady postępującej destrukcji.
Mimo to są też przesłanki pozwalające zakładać, że ziści się tu scenariusz pozytywny. Najbliższe tygodnie i miesiące powinny to ostrożne założenie zweryfikować. Oby pozytywnie !
Mamy nadzieję, że na tej witrynie coraz częściej będziemy mogli dzielić się z Państwem dobrymi wiadomościami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *