Kolorowo i wesoło o bólu zęba

A2258Naturalność i spontaniczność to najlepsze określenia teatralnej zabawy, jaką jest „Coś na ząb” w reżyserii Michała Derlatki na scenie Zdrojowego Teatru Animacji. Dla widzów od lat trzech do… Górnej granicy nie ma.

„Coś na ząb” to humorystyczna opowiastka o Jasiu (Sławomir Mozolewski), którego największą słabością są cukierki. Chłopiec okłamuje swoją mamę (głos Doroty Korczyckiej-Bąblińskiej), obżera się cukierkami i nie dba o swoje zęby, co przynosi bolesne skutki…

Treść przedstawienia w miły i zabawny sposób pokazuje, co dzieje się z niemytymi zębami. Wesołe piosenki (m.in. pojawia się także znana kompozycja Krzysztofa Marca „Szczotka, pasta” z nieco zmienionym tekstem) i udział we wspólnej zabawie pozwalają dzieciom w łatwy sposób zapamiętać co należy robić, by zęby były lśniące i zdrowe. Bajka również pozytywnie nastawia do wizyty w gabinecie stomatologicznym.

Autorką scenicznej adaptacji książki „Karius i Baktus” jest Jarosław Antoniuk, który posłużyła się przekładem Małgorzaty Kozakiewicz. Dokonując oczywistych skrótów, adaptator zachował najważniejsze z przygód bohatera, kluczowe dla wybrzmienia idei utworu. Do tekstu Joanna Sówka-Sowińska dopisała natomiast znakomite piosenki, zadbała o różnorodność stylów i rytmu, zachowując szczególną dbałość przy kompozycjach. Od strony wizualnej spektakl prezentuje się bardzo dobrze. Atutami przedstawienia są też pomysłowe i barwne kostiumy oraz wielofunkcyjna i przemyślana scenografia Michała Dracza.

Młody, acz doświadczony już reżyser Michał Derlartka, którego jeleniogórscy teatromani pamiętają zapewne jako twórcę spektaklu „Rydygier – mój przyjaciel wampir” Angeli Sommer-Bodenburg, wciąż obecnego w repertuarze ZTA, przenosząc „Kariusa i Baktusa” na scenę, słusznie zawierzył tekstowi norweskiego dramatopisarza Thorbjørna Egnera.

Dla najmłodszych widzów ważne jest wartkie tempo spektaklu, piosenki wplecione w akcję, muzyka, sugestywna gra aktorska rozciągnięta poza przestrzeń sceny i cały szereg inscenizatorskich pomysłów, jak choćby monstrualne słodycze czy wejście do akcji Kapitana Szczoteczki (znakomity Rafał Ksiądzyna) i pasty do zębów (świetna Diana Jonkisz). Występujący w rolach bakterii najmocniej przyciągają uwagę – Radosław Bieniek jako Karius i Sylwester Kuper jako Baktus. Zresztą wszyscy aktorzy wnieśli do odtwarzanych ról coś charakterystycznego, co zapada widzom w pamięć, a ponadto śpiewają, tańczą i uwodzą, szczególnie młodą publikę. Wszystko to pomaga maluchom skupić się na oglądanych przygodach i wytrwać na widowni do końca. Starsze dzieci wsłuchają się w słowo i większe korzyści wyniosą z przedstawienia, może nawet w niektórych epizodach zidentyfikują się z bohaterem, ale i one docenią wymienione atrakcje.

 

{gallery}teatr_animacji/2016/merwan1{/gallery}

portalik24.pl
Czytaj cały artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *